Jak to się robi w Lizbonie?

Na początku czerwca miałam okazję przez kilka dni gościć w Portugalii. Głównym celem wizyty były odwiedziny u kolegi ze studiów oraz bliższe poznanie Lizbony i jej okolic. Jak zwykle jednak, jak w każdym nowym mieście, poszukiwałam także miejsc i inicjatyw ciekawych z punktu widzenia osób zainteresowanych ekologią i odpowiedzialną konsumpcją. Nie będę Was oszukiwać – Lizbona, choć przepiękna, z pewnością nie plasuje się wysoko w rankingu najbardziej proekologicznych europejskich miast. Los chciał, że do Lizbony trafiłam w wyjątkowo imprezowym okresie – bowiem od końca maja do początku lipca miasto hucznie oddaje hołd swojemu patronowi – świętemu Antoniemu. W tym czasie w całej stolicy rozbrzmiewa głośna muzyka, na ulice wylegają spragnieni uciech miejscowi i turyści, a najstarsza dzielnica Lizbony – Alfama zapełnia się straganami serwującymi tanie piwo, sangrię, wino i tradycyjne przekąski. Święto, które dla przybyszów i miejscowych jest okazją do korzystania z uroków życia, owocuje też niestety stertami śmieci – plastikowych naczyń, słomek, resztek żywności – szpecących malownicze stare uliczki oraz  najprawdopodobniej wzbogacające też ekosystem Tagu.

Jednak, tak jak w każdym innym miejscu na świecie, również i w Lizbonie żyją kreatywni ludzie świadomi problemów środowiskowych, którym nie brak ciekawych pomysłów na ich rozwiązywanie. W czasie mojego krótkiego pobytu poznałam kilka interesujących projektów (a jestem pewna, że znalazłoby się ich więcej). Może kogoś z Was zainspirują ekologiczne inicjatywy z kraju słynącego z porto i fado?

Garbags

Gdy spacerowałam stromymi uliczkami Alfamy, mój wzrok przykuło magiczne słowo „upcycling” na wystawie jednego z mijanych sklepów. Oczywiście, nie wahałam się nawet przez chwilę, tylko od razu wkroczyłam do tego ciekawego przybytku.  Okazało się, że Garbags – bo tak nazywa się to miejsce – to sklep z akcesoriami, takimi jak torby, plecaki, portfele, różnego rodzaju futerały wykonane ze… śmieci. A dokładnie: z opakowań po słodyczach, kosmetykach, a nawet karmie dla zwierząt. Z rozmowy ze sprzedawczynią dowiedziałam się, że biznes ten kręci się już od 7 lat. Garbags w Lizbonie ma 2 sklepy stacjonarne, zakupy można także zrobić przez internet. Wszystkie dostępne w sklepie produkty wytwarzane są w Lizbonie przez cztery lokalne projektantki. Materiałów do upcyclingu dostarczają głównie duże firmy, ale sklep prowadzi też zbiórkę niepotrzebnych opakowań od osób prywatnych. Po dostarczeniu określonej ilości „surowców” można otrzymać prezent w postaci któregoś z akcesoriów z Garbags. Niezależnie od tego, czy oferowane przez Garbags towary są w Waszym guście czy nie (rozumiem, że nie każdy może mieć ochotę paradować po mieście z torbą z opakowania po Whiskasie), to myślę, że większość z Was zgodzi się z tym, że Garbags to fajna inicjatywa. Przede wszystkim dlatego, że jej twórcy szukają dla jednorazowych opakowań innego zastosowania niż wzbogacanie nimi wysypisk i dna oceanów. Po drugie- sprzedawane przez firmę akcesoria wytwarzane są lokalnie, a nie sprowadzane z drugiego końca świata. I po trzecie, zwracają uwagę społeczeństwa na problemy związane z beztroskim generowaniem przez ludzkość gigantycznych ilości śmieci.

 

Witryna sklepu Garbags
Torby i portfele ze zużytych opakowań.
Magnesy wykonane z kapsli.
Twórcy Garbags zbierają surowce do produkcji swoich artykułów od firm i osób prywatnych.

Kooperatywa Fruta Feia

W Lizbonie (choć nie tylko, bo także w kilku innych portugalskich miastach) działa kooperatywa spożywcza Fruta Feia, która współpracuje z lokalnymi producentami owoców i warzyw. Czym różni się od innych kooperatyw? Skupuje od miejscowych rolników te produkty, które normalnie dyskwalifikuje się ze sprzedaży ze względu na obowiązujące standardy estetyczne. Krótko mówiąc: są zbyt brzydkie, żeby sprzedać je gdziekolwiek indziej. Co nie znaczy, że brakuje im czegokolwiek, jeśli chodzi o walory smakowe czy odżywcze.  Dzięki działaniom kooperatywy, lokalni producenci znajdują rynek zbytu dla owoców i warzyw, które w przeciwnym razie musieliby wyrzucić. Natomiast członkowie spółdzielni zyskują dostęp do świeżych, lokalnych produktów, które kupują po niższej niż rynkowa cenie. Misją kooperatywy jest oczywiście walka z marnowaniem żywności z powodu wyśrubowanych standardów estetycznych obowiązujących na współczesnym rynku. Motto spółdzielni to „Gente bonita come fruta feia”, czyli „Piękni ludzie jedzą brzydkie owoce”.

Kuchnia roślinna w Lizbonie

Jak na nadmorski kraj przystało, Portugalia szczyci się kuchnią słynącą z ryb i owoców morza. Większość restauracji i ulicznych straganów będzie kusić przyjezdnych dorszem, grillowanymi sardynkami, ośmiornicami czy kalmarami. Jeśli jednak w czasie wakacji wolicie pozostać wierni kuchni roślinnej, na mapie Lizbony nie brakuje też miejsc specjalizujących się w takich właśnie daniach. Gdy zgłodniejecie w czasie zwiedzania Alfamy, możecie zahaczyć o maleńką knajpkę „Princesa do Castelo”. Ja zjadłam tam bardzo smaczną wegańską wersję tikka masala z tofu i przepyszną przystawkę w postaci ceviche. W tradycyjnej wersji ceviche to danie z surowej ryby, podawanej z sokiem z cytrusów i różnymi przyprawami. W tym przypadku rybę zastąpiły grzyby i sprawdziły się w tej roli doskonale. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś to danie odtworzyć w warunkach domowych. „Princesa” oferuje także wegańskie desery – między innymi „Pastel sem nata”, czyli beznabiałową wersję najsłynniejszego portugalskiego ciasteczka.

Pyszne grzybowe ceviche.
Tofu tikka masala w restauracji Princesa do Castelo.

Z czystym sumieniem mogę polecić też „Oasis”. To przytulna, bezpretensjonalna restauracja w pobliżu stacji metra Sao Sebastiao, prowadzona przez bardzo sympatyczną ukraińską załogę. W „Oasis” spróbowaliśmy między innymi świetnej lasagne z buraków i seitanowego gulaszu. Restauracja ma ogromny wybór herbat, serwuje też lemoniady, a także wino i piwo, dzięki czemu nadaje się też na wieczorną posiadówkę.

Seitanowy gulasz, buraczana lasagne i surówki w restauracji Oasis.

Więcej na ten temat:

Strona internetowa Garbags (znajdziecie na niej adresy sklepów i nie tylko): https://www.garbags.eu/

 

Strona internetowa kooperatywy Fruta Feia (dostępna w językach angielskim i portugalskim): https://frutafeia.pt/

 

Namiary na restaurację „Princesa do Castelo”: http://princesadocastelo.wixsite.com/vegetarian-vegan/restaurant

 

Tutaj więcej o Oasis: https://www.facebook.com/OasisVegetariano/

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook