Jak to się robi w Berlinie?

Dzisiejszy wpis to relacja z mojego sierpniowego pobytu w Berlinie. Jak zwykle w ramach cyklu „Jak to się robi w…” koncentruję się nie na popularnych turystycznych atrakcjach, a na miejscach związanych z ekologią i zrównoważonym stylem życia. Stolica Niemiec to pod tym względem miejsce szczególne. Z jednej strony jest to oczywiście ogromne, tętniące życiem miasto. Naturalnie cechy te idą w parze z kwitnącą konsumpcją i generowaniem wielkiej ilości odpadów. Z drugiej jednak strony, Berlin jest istnym rajem dla osób, którym zależy na prowadzeniu zrównoważonego i przyjaznego środowisku stylu życia. Pod tym względem, Berlin bije na głowę inne europejskie miasta, takie jak Dublin, Lizbona czy Budapeszt, o których pisałam wcześniej.

Dlaczego tak jest? Przykłady można by wyliczać godzinami. W Berlinie na każdym kroku napotyka się knajpki specjalizujące się w kuchni roślinnej oraz sklepiki ze zdrową, organiczną żywnością. Nie trzeba w celu znalezienia takiego miejsca przeszukiwać czeluści internetu ani urządzać wyprawy na drugi koniec miasta. W prawie każdym osiedlowym sklepie, który odwiedziliśmy znajduje się automat na butelki zwrotne, który w zamian za przyniesione opakowania wydaje pieniądze. W całym mieście zaobserwować można małe i duże projekty mające na celu ograniczenie ilości produkowanych odpadów, kreatywne zagospodarowanie już wyprodukowanych surowców oraz uczynienie przestrzeni miejskiej bardziej przyjaznej ludziom i środowisku. Poniżej kilka konkretnych przykładów.

Sklepy z uratowaną żywnością

Sirplus Rettermarkt Wilmersdorf, Wilmersdorfer Str. 59, Berlin

Sirplus to ciekawy społeczny start-up, które funkcjonuje dzięki sprzedaży uratowanej żywności. W sklepie prowadzonym przez Sirplus można kupić różnego rodzaju produkty, które w innych sklepach zostały odrzucone jako nadwyżkowe. Znajdziemy tu owoce, warzywa, napoje, przekąski (zdrowe i niezdrowe), słodycze i wiele innych. Owoce i warzywa sprzedawane w Sirplus niekoniecznie prezentują się idealnie, a produkty w opakowaniach albo zbliżają się do wyznaczanej daty przydatności do spożycia, albo już przekroczyły sugerowany termin konsumpcji (chodzi o oznaczenie „Najlepiej spożyć przed”).  Nie oznacza to jednak, że nie nadają się do jedzenia, a smakiem nie ustępują wcale żywności sprzedawanej w zwykłych marketach. Oczywiście, z wyżej wymienionych powodów produkty dostępne w Sirplus są znacznie tańsze niż w większości sklepów. Jest to więc świetny sposób nie tylko na ograniczenie skali zjawiska marnowania żywności, ale także na zminimalizowanie codziennych wydatków. Mam nadzieję, że tego rodzaju miejsc będzie na świecie coraz więcej.

Sklep Sirplus.
Uratowane warzywa sprzedawane w Sirplus.
Grafika wywieszona w Sirplus wyjaśniająca, ile żywności marnuje się na poszczególnych etapach produkcji: począwszy od zbiorów aż do konsumenta finalnego.

Prinzessinnengärten

Prinzessinnengärten, Prinzenstraße 35-38, 10969 Berlin

Prinzessinnengärten to szczególne miejsce, którego nie potrafiłabym zdefiniować przy użyciu jednego słowa. Jest to jednocześnie miejski ogród (lub park), działająca na otwartym powietrzu restauracja, a także alternatywna, hipisowska wspólnota podejmująca się chyba wszystkich możliwych ekologicznych inicjatyw. Ratowanie żywności, upcycling, otwarta biblioteka, miejskie ogrodnictwo i pszczelarstwo, wymiana usług i umiejętności, wegańska kuchnia, produkty fair trade – to wszystko znajdziecie w tym nieco szalonym, artystycznym, chaotycznym i kreatywnym miejscu.

Prinzessinnengärten
Miejskie ogrodnictwo w Prinzessinnengärten
Warzywa hodowane w Prinzessinnengärten
W tym miejscu można się zrelaksować, napić kawy czy herbaty, a także spróbować wegańskich potraw z wyhodowanych na miejscu warzyw.
W Prinzessinnengärten jest jadłodzielnia…
….biblioteczka….
…ule…
…tablica zasobów i potrzeb (tu można ogłosić zapotrzebowanie na konkretną usługę czy rzecz lub zaoferować innym swoje umiejętności czy zasoby w ramach wymiany)
W czasie upałów wolontariusze dbają o zapewnienie drzewom odpowiedniej ilości wody.

Biblioteczki uliczne

W różnych miejscach w Berlinie zauważyć można stare budki telefoniczne, które „przebranżowiły się” i zostały ulicznymi biblioteczkami. Każdy w dowolnej chwili może z nich zabrać książkę albo zostawić taką, którą już przeczytał. To doskonały pomysł na ponowne wykorzystanie nieużywanych już elementów miejskiej infrastruktury, a jednocześnie kolejne życie dla przeczytanych książek i łatwy dostęp do literatury dla wszystkich członków społeczeństwa.

Jak widać, biblioteczki są dobrze wyposażone…
…i cieszą się sporym zainteresowaniem.

Sklepy Zero Waste

W Berlinie nie brakuje miejsc, w których można zrobić zakupy do własnych opakowań, oszczędzając tym samym naszej planecie dużych ilości plastiku i innych niemiłych rzeczy. Jednym z tych sklepów jest Unverpackt, w którym do własnych pojemników można zakupić między innymi makarony, ziarna, przyprawy, słodycze, oleje i ocet. Znajdziemy tu też kącik z akcesoriami przydatnymi w bezodpadowym trybie życia (takie jak wielorazowe kubki, bidony czy woreczki na zakupy).

Unverpackt to sieć sklepów, w których żywność sprzedaje się do pojemników przyniesionych przez klienta. Na zdjęciu różnego rodzaju octy, oliwy i przyprawy.
… i więcej przypraw.

Sklepy z etyczną modą

W Berlinie, jak w każdym dużym mieście, pełno jest galerii handlowych i popularnych na całym świecie sieciówek. Jednocześnie jednak, łatwiej niż chyba w jakimkolwiek innym znanym mi mieście, jest tu znaleźć sklep z odzieżą produkowaną odpowiedzialnie. Nie tylko w niemieckiej stolicy, ale także w pobliskim Poczdamie (dokąd wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę) spotkaliśmy mnóstwo małych sklepów z etyczną modą, w których produkty pomyślnie przeszły proces certyfikacji fair trade.

W Berlinie co krok napotyka się sklepy z odpowiedzialnie wyprodukowaną odzieżą.
…oraz sklepy z organiczną żywnością, w których nawet papierowe torebki przypominają o zasadach less waste. „Czy naprawdę mnie potrzebujesz?” – dopytuje się ta ekologicznie świadoma torebka.

Mam nadzieję, że mój miniprzewodnik przyda się tym z Was, którzy zamierzają wkrótce odwiedzić Berlin. A jeśli znacie ciekawe inicjatywy w europejskich miastach, koniecznie piszcie – bardzo chętnie dodam je do swojej listy pomysłów wartych propagowania na naszym rodzimym gruncie.

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook