Plant the Air, czyli studenci kontra smog

Bardzo lubię i kibicuję małym lokalnym przedsięwzięciom, zwłaszcza jeśli ich celem jest nie tylko generowanie zysku, ale także poszukiwanie i dostarczanie rozwiązań dla problemów ekologicznych i społecznych.  Dlatego też, kiedy tylko dowiedziałam się o projekcie Plant the Air tworzonym przez grupę studentów z SGH, pomyślałam, że będzie to idealny temat na mojego bloga.

Żyjemy w czasach, w których niestety coraz większą liczbę osób dotyka problem smogu. Jest to trudna do rozwikłania kwestia. Do jej rozwiązania niezbędne są odgórne działania władz państwowych i samorządowych. Niemniej, zwykły człowiek musi codziennie radzić sobie z tym problemem i na szereg dostępnych mu sposobów niwelować wpływ smogu na swoje zdrowie.

Twórcy Plant the Air przekonują, że jednym z takich sposobów jest hodowla odpowiednich roślin doniczkowych. Z tego przekonania zrodziło się przedsięwzięcie polegające na dostarczaniu roślin o właściwościach antysmogowych klientom prywatnym i biznesowym. Autorzy projektu stosują też upcycling i angażują w swoją działalność różne grupy społeczne – uczniów, naukowców i partnerów biznesowych.

Jak wygląda to w praktyce? Zapraszam do lektury wywiadu z twórcami inicjatywy Plant the Air.

Za udzielone odpowiedzi dziękuję szczególnie Karolinie i Lili z grupy Enactus SGH.

Kawa, książka Berta Isla Javiera Mariasa i różowe anturium od Plant the Air.

Zacznijmy od wyjaśnienia, czym w ogóle jest Plant the Air – czy możecie w kilku zdaniach opowiedzieć o tej inicjatywie? Jaki jest jej cel i w jaki sposób działa w praktyce?

Plant The Air to projekt, który ma pokazać, że w taki prosty sposób, jak poprzez zakup roślin można walczyć ze smogiem. Smog jest na tę chwilę największym problemem ekologicznym w Polsce. Chcemy uświadomić społeczeństwo, że małe rzeczy mają wpływ na poprawę jakości powietrza w naszym kraju.

Nasze rośliny sprzedajemy w doniczkach pochodzących z materiałów z recyklingu. Przygotowujemy je razem z dziećmi ze szkoły podstawowej im. Stanisława Staszica w Warszawie i, w przypadku większych zamówień, dowozimy bezpośrednio do klienta. Starałyśmy się stworzyć projekt holistyczny, który na każdym etapie będzie przyjazny środowisku.

Kiedy i w jakich okolicznościach wymyśliliście ten projekt? Co sprawiło, że zdecydowaliście zająć się taką, a nie inną tematyką?

Plant the Air jest projektem organizacji studenckiej Enactus SGH. Gdy widzimy jakiś problem społeczny, ekologiczny – po prostu działamy. W całej organizacji mamy kilka projektów, które dążą do rozwiązania różnych problemów. Dla osób, które wybrały Plant the Air największym z tych problemów jest smog.
Wiele osób nie docenia dobroczynnego wpływu roślin na nasz organizm. One nie tylko oczyszczają powietrze, ale także niwelują stres, ich obecność poprawia koncentrację i samopoczucie. Uważamy, że szczególnie osoby mieszkające w dużych miastach powinny zainteresować się ich pozytywnym wpływem. W tym momencie w zespole projektowym działa około 10 osób. Wszystkie mieszkamy w Warszawie i zależy nam, żeby ją trochę zazielenić.

Kto jeszcze, poza Wami – studentami jest zaangażowany w projekt? Z kim i w jaki sposób współpracujecie? Jak pozyskujecie osoby do współpracy?

Konsultowałyśmy się z dr hab. Marcinem Zychem, dyrektorem ogrodu botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego w sprawie pielęgnacji roślin. Chcemy mieć pewność, że osoby kupujące nasze rośliny znają zasady ich uprawy. Do każdej rośliny dołączamy krótką notatkę o sposobach jej pielęgnacji.
Dodatkowo każdy projekt Enactus SGH posiada swojego Mentora, który daje nam wskazówki jak rozwijać projekt i podsuwa rozwiązania. 
Na tę chwilę współpracujemy również ze Szkołą Podstawową im. Stanisława Staszica w Warszawie. Zrobimy dla dzieci wykłady na temat smogu i będziemy wspólnie robić doniczki dla naszych kwiatków. Część pieniędzy ze sprzedaży przekażemy na zakup roślin dla tej placówki.
Co więcej, nasze doniczki pochodzą od restauracji Sexy Duck oraz przedsiębiorstwa budowlanego Real Estate. Te firmy oddają nam puste wiaderka lub puszki, które później przerabiamy na nasze doniczki. 
Staramy się współpracować z osobami, które są świadome jak poważny jest problem smogu w Polsce. Zwracamy się bezpośrednio do takich osób – piszemy maile lub umawiamy się na spotkania.

Skąd czerpiecie wiedzę o roślinach i ich właściwościach antysmogowych? Jakie rośliny macie aktualnie w ofercie i czy planujecie jej poszerzenie?

Bazujemy na bieżących raportach na temat smogu, książkach o roślinach.  Te które mamy w naszej ofercie pochodzą z listy NASA. Jest to lista 11 roślin najlepiej radzących sobie z zanieczyszczeniem środowiska. Dlatego na tę chwilę swoją ofertę opieramy na tych roślinach i nie planujemy jej rozszerzać.

Kim są Wasi klienci – celujecie głównie w klientów indywidualnych czy w większe firmy?

Naszą główną grupą docelową są firmy. Chcemy sprzedawać nasze rośliny na powierzchnie biurowe. Rośliny nie dość, że będą oczyszczać powietrze to jeszcze pozytywnie wpływać na samopoczucie i efektywność pracowników. Planujemy dostarczać gotowe kwiaty w pięknych doniczkach i ze świeżą ziemią wysokiej jakości bezpośrednio do biur. W hipermarketach rośliny rosną w ziemi bardzo słabej jakości, czasem nawet w materiale podobnym do gąbki. Z oczywistych względów nie jest im w nim najlepiej. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że przedsiębiorstwa nie mają czasu ani środków, żeby zajmować się przesadzaniem roślin. Dlatego stworzyłyśmy produkt w 100% gotowy do postawienia na półce.
Oczywiście nasza oferta jest również skierowana do osób indywidualnych. W tym przypadku już mamy kilkanaście zamówień.

Jak działa Wasza „internetowa kwiaciarnia”?

Staramy się rozwijać sprzedaż dla klientów indywidualnych za pomocą social media. Aktywnie działamy na Facebooku i Instagramie. Nasza „internetowa kwiaciarnia” działa właśnie na Facebooku. W zakładce sklep widnieją zdjęcia i ceny naszych roślin. Wystarczy kliknąć „kup teraz” i wysłać do nas wiadomość z dokładnym informacjami odnośnie zamówienia.
Aktualnie nie prowadzimy stacjonarnej sprzedaży, ale z pewnością jest to jeden z celów rozwoju naszego małego przedsiębiorstwa.

Czy macie już plany na dalszy rozwój Waszego przedsięwzięcia?

Na tę chwilę staramy się nawiązać współpracę z różnymi firmami. Chcemy znaleźć pierwszego dużego kontrahenta – to nasz cel na najbliższy czas.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook